21
mar

Ohyda

   Autor: admin   kategoria: Wierszowe Uroczysko

Ohyda

Przechodzę obok

Z niesmakiem w ustach

To już nawet nie jest rozpusta

Pusta

Nawet nie zwierzęcy

Więc jaki

Pogięty, zepsuty, nijaki

Nie da się wierzyć

Oczom swoim

Jak można się tak gnoić?

Wyzuty, wypluty

 Gdzie jest góra?

Wykrzywia do mnie usta

Pusta Rura

Zapędy z wysypisk

To dla kasy?

Nie mogę uwierzyć

Co za czasy?

Siedzę w ciemnym pokoju

Jestem przerażony

Nie potrafię się otrząsnąć

Mam chyba koszmary

Autor wiersza: Paweł Tworkowski

Copyright © 2012 paweltworkowski.pl Paweł Tworkowski

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop
Opublikowano dnia środa, 21 Marzec 2012 o godz. 10:28 am w kategorii Wierszowe Uroczysko. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź

Imię (*)
E-mail (będzie ukryty) (*)
Strona www
Komentarz