5
maj

Księżycowa biel

   Autor: admin   kategoria: Wierszowe Uroczysko

 

Nieskazitelna biel

Muzyka jest za głośna

a słońce za jasne

w czarnej dziurze

białe fartuchy

babrają się we krwi

nie ważne, co nie ważne jak

byleby znaleźć winnych

niech powąchają tego psy

niech one wbiją kły

my jesteśmy niewinni

przechodzi cicho

nocny stróż

nie budzi ptaków

to jest cel

śpią po ciężkiej wachcie

księżyc wysoko

zatrzymał się

i świeci w białe czaszki

strach paraliżuje

niczym wąż

co syczy nad pucharem

i nie wiesz już

czy to jest lek

czy jad sączy za karę

nie ważne, co nie ważne jak

byleby umyć dłonie

niech powąchają tego psy

niech rozszarpują one

my zrobiliśmy swoje

Autor wiersza: Paweł Tworkowski
 Copyright © 2012 paweltworkowski.pl Paweł Tworkowski

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop
Opublikowano dnia niedziela, 5 Maj 2013 o godz. 6:31 pm w kategorii Wierszowe Uroczysko. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź

Imię (*)
E-mail (będzie ukryty) (*)
Strona www
Komentarz