30
lip

Kraina

   Autor: admin   kategoria: Wierszowe Uroczysko

 

Kraina

 Ruiny mojej świątyni

są dzisiaj nawiedzane

przez duchy dawnych uniesień

i darów składanych w ofierze 

czuję zapachy szaleńcze

ciepło świec na policzkach

odbija się światłem błądzącym

cienie pełzają na klęczkach

odwiedzam zimne kamienie

w pamięci pełgają obrazy

tak zimno i mgła się ściele

rozmywa zamierzchłe czasy

już tylko lśnienie gwiazd nocą

może przypomnieć płomienie

lecz pierwsze jesienne mrozy

kiereszują lodem wspomnienie

echo gra dzwoneczkami

sylwetki siedzącej na tronie

w dwóch dołach ciemnych jak studnie

płomienie zimne jak dłonie

grzebią patykiem w popiele

struny jęknęły pękając

dusza opadła z westchnieniem

dźwięki dzwoneczków konają

Autor wiersza: Paweł Tworkowski
 Copyright © 2012 paweltworkowski.pl Paweł Tworkowski

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop
Opublikowano dnia wtorek, 30 Lipiec 2013 o godz. 7:37 pm w kategorii Wierszowe Uroczysko. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź

Imię (*)
E-mail (będzie ukryty) (*)
Strona www
Komentarz